Print this post Print this post

Zaprzeczenie libertarianizmu

1,023 words

English original here

Poniższy tekst to przemówienie, które wygłosiłem na londyńskim forum w dniu 3 października 2015 r. Chciałbym podziękować Jez Turner, London Forum Team i ich wiernym odbiorcom za umożliwienie mi tego.

Libertarianizm to polityka indywidualistyczna. Indywidualizm odnosi się do kwestii metafizycznych oraz etycznych.

Metafizyczny indywidualizm postuluje, że ​​istnieją tylko jednostki. Grupy są tylko zbiorami jednostek. Grupy nie mają odrębnego, niezależnego znaczenia.

Metafizyczny indywidualizm wiąże się z uniwersalizmem, czyli tezą, że istnieje tylko jedna rasa, ludzka, która jest tylko zbiorem jednostek.  Uniwersalizm orzeka, że ​​nie ma znaczącego rozróżnienia między “naszymi” a “tamtymi”, między nami a nimi.

Uniwersalizm ma dwie ważne implikacje.

Po pierwsze, polityka jest wynikiem, jak definiuje ją Carl Schmitt, rozróżnienia między nami a nimi, uniwersalizm oznacza, że ​​polityka jest jedynie zjawiskiem przejściowym, opartym na zanikającej iluzji znaczących różnic między grupami. Kiedy znikną te rozróżnienia, polityka też zniknie.

Po drugie, nacjonalizm, patriotyzm i każda inna forma stronniczości w stosunku do swojej grupy w stosunku do grupy zewnętrznej jest nie etyczna ponieważ tak naprawdę nie ma nas i ich, tylko ja i ty.  To prowadzi nas do moralnego wymiaru indywidualizmu. W jaki sposób ja i ty możemy się dogadać? Jeśli grupy są tylko zbiorami pojedynczych osób, nie ma wartości grupowych, a jedynie indywidualne wartości.  Dlatego celem instytucji społecznych jest ułatwienie osobom realizować własne cele.

Najważniejszym mechanizmem dla jednostek aby osiągały swoje cele jest kapitalizm.  Jeśli ty i ja mamy coś do zaoferowania, możemy handlować.  Jeśli nie mamy nic do zaoferowania, po prostu idziemy dalej.  Rynek wymaga jedynie minimalnego państwa „nocnego stróża”, aby chronił nas przed przemocą, oszustwem, naruszeniem umowy i tym podobne.

Etyka indywidualizmu wymaga od nas traktowania każdego jako jednostkę, a nie członka różnych moralnie nieistotnych grup przekazanych nam przez historię lub naturę.  Aby rywalizować, musimy być „ślepi”.  Musimy być „ślepi” na klasę.  Musimy być „ślepi” na płeć.  Musimy być „ślepi” na religię.  Musimy być „ślepi” na narodowość.  Musimy być „ślepi” na wszystkie rzeczy, które nas dzielą.  Jedyne, co musimy zobaczyć, to indywidualne zasługi.

“Gra” indywidualizmu jest bardzo korzystna dla wszystkich graczy.  Indywidualizm wspiera kreatywność w nauce, technologii i biznesie.  Paradoksalnie jednak największą korzyścią indywidualizmu to forma współpracy.  Każdy indywidualista uważa się za członka nawet globalnego społeczeństwa.  Oznacza to, że współpraca społeczna może również zostać rozszerzona do globalnego pułapu umożliwiając hurtową transformację świata, który nazywamy modernizmem.

Społeczeństwa kolektywistyczne są jednak trapione przez podziały na “in-grupy” i “out-grupy”. Jeśli ludzie zachowują się jak członkowie grup, zaufanie i współpraca ogranicza się do “in-grup”, co poważnie ogranicza rozmiar instytucji społecznych i psuje ich funkcjonowanie poprzez faworyzowanie “swoich” i dyskryminację w stosunku do “innych”.

W uczciwych pojedynkach strategia indywidualistyczna może pokonać strategie kolektywistyczną, dlatego indywidualistyczne społeczeństwa europejskie podbiły praktycznie cały świat za pomocą doskonałych technologii i form współpracy społecznej.

Jednak rywalizacja o globalną dominację rzadko jest uczciwa.  Kiedy więc zachodnie społeczeństwa indywidualistyczne podbiły i pochłonęły społeczeństwa kolektywistyczne, było kwestią czasu, zanim bardziej inteligentne plemiona nauczyły się oszukiwać.

Jak oszukać indywidualistę? Udawać indywidualistę, a działać jako członek grupy.  Żądasz, aby indywidualiści uczciwie i merytorycznie spojrzeli na każdą transakcją.  Ale jeśli to możliwe, dajesz przywileje członkom własnego plemienia, a oni  dają Tobie preferencję.

Wyobraź sobie grę w karty, w której przeciwnik może użyć dżokera, ale Ty nie możesz.  Tym dżokerem jest ich plemienne członkostwo.  Nie ma znaczenia, jak wielką przewagę możesz mieć nad nim pod względem żetonów na początku, ponieważ zasady dają mu systematyczną przewagę i dopóki będziesz grał, będziesz przegrywał. Ale indywidualiści bardzo trudno dostrzegają oszustwo, ponieważ są ślepi na grupy.

Ciekawe, że najważniejszym założycielem nowoczesnego, zaślepionego rasowo i narodowo indywidualizmu była Ayn Rand, urodzona Alissa Rosenbaum, a kierownictwo jej ruchu obiektywistycznego było w przeważającej części żydowskie, w tym kilku pierwszych kuzynów i małżeństw.  Jasne, że w rzeczywistości nie była to merytokracja. Jednak zwolennicy Rand byli ślepi na ten fakt ze względu na wyniosłe zasady moralne.

Nigdy nie będzie społeczeństwa libertariańskiego.  Ale ideologia libertariańska nadal pełni funkcję w ramach istniejącego systemu.  I choć libertarianizm jest powierzchownie przeciwny marksizmowi szkoły frankfurckiej, oba są żydowskimi ruchami intelektualnymi, które pełnią tę samą funkcję: obniżają odporność europejskiego społeczeństwa indywidualistycznego o wysokim poziomie zaufania wobec podstępnych grup plemiennych – co John Robb nazywa „plemionami pasożytów”  – przede wszystkim Żydów. Libertarianie głoszą indywidualizm, podczas gdy szkoła frankfurcka piętnuje tożsamość białych, wychwalając „inkluzywność” wobec „marginalizowanych” grup.  Ale wynik jest taki sam.  Obie doktryny promują żydowski awans społeczny i moc grupy, jednocześnie zaślepiając resztę społeczeństwa na to, co się dzieje.

Jakiego rodzaju ludzie głoszą ślepotę jako cnotę?  Ludzie, którzy nie robią nic dobrego.

Sumując, twierdzę, że indywidualizm jest produktem biologicznej i kulturowej ewolucji człowieka europejskiego.  Indywidualizm idzie w parze z niskim etnocentryzmem, tj. otwartością wobec obcych, uniwersalistyczną ideą, że ostatecznie istnieje tylko jedna grupa, ludzkość, do której wszyscy należymy.  Europejska psychika została pięknie określona w powiedzeniu Willa Rogersa: „Nieznajomy to tylko przyjaciel, którego jeszcze nie poznałeś”. Wątpię, czy takie same zdanie można znaleźć w języku hebrajskim lub arabskim.  Innymi słowy, zasadniczo nie ma nas i ich.  Jest tylko wiedza i ignorancja, znajomi, których znamy i przyjaciele, których nie znamy.

Ta otwartość jest bardzo korzystna, ponieważ pozwala nam zwiększyć liczbę osób, z którymi możliwe jest zaufanie i współpraca.  Ale otwarcie na obcych jest również ryzykowne, ponieważ mogą tego nie odwzajemnić. W ten sposób podejmowanie ryzyka towarzyskości – wyciągniecie przyjaznej dłoni – jest głęboko zakorzenione w naszym poczuciu moralnej wyższości.  Ale kiedy spotykamy ludzi, którzy nie odwzajemniają naszej otwartości, ale zamiast tego traktują ją jako słabość, którą należy wykorzystać, wówczas nasze cnoty nie są już korzystne, a jeśli nasze elity pozostają otwarte na takich wrogów, należy zwolnić ich od wszelkich uprawnień i obowiązków.

Indywidualizm oślepia swoich wyznawców w rozpoznaniu kolektywistycznych oszustów. Zatem jedynym sposobem na uratowanie indywidualizmu jest uświadomienie sobie znaczenia grup.  Ale to brzmi jak kolektywizm.  Uzyskując świadomość o plemionach pasożytów, musimy je wykluczyć.  Ale to brzmi jak etatyzm.  Jeśli indywidualizm jest ostatecznie etosem europejskim, to indywidualizm wymaga, abyśmy chronili społeczeństwa europejskie i wykluczali nie-Europejczyków, co brzmi jak nacjonalizm rasowy.

To jest obalenie libertarianizmu.  Jest to forma samozaprzeczenia.  Aby ocalić indywidualizm, musimy odrzucić uniwersalizm, i przywrócić rozróżnienie między nami a innymi. Indywidualizm działa wyłącznie jako strategia grupy złożonej z podobnie myślących ludzi, którzy muszą wykluczyć inne kolektywy, które nie działają według tych samych zasad.  W taki sposób niektórzy ludzie zaczynają jako libertariańscy indywidualiści, stają się rasistami, antysemitami i a ostatecznie faszystami.

Post a Comment

Your email is never published nor shared.
 
Comments are moderated. If you don't see your comment, please be patient. If approved, it will appear here soon. Do not post your comment a second time.
 
Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*
*

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • Our Titles

    The White Nationalist Manifesto

    From Plato to Postmodernism

    The Gizmo

    Return of the Son of Trevor Lynch's CENSORED Guide to the Movies

    Toward a New Nationalism

    The Smut Book

    The Alternative Right

    My Nationalist Pony

    Dark Right: Batman Viewed From the Right

    The Philatelist

    Novel Folklore

    Confessions of an Anti-Feminist

    East and West

    Though We Be Dead, Yet Our Day Will Come

    White Like You

    The Homo and the Negro, Second Edition

    Numinous Machines

    The World in Flames

    Venus and Her Thugs

    Cynosura

    North American New Right, vol. 2

    You Asked For It

    More Artists of the Right

    Extremists: Studies in Metapolitics

    Rising

    The Importance of James Bond

    In Defense of Prejudice

    Confessions of a Reluctant Hater (2nd ed.)

    The Hypocrisies of Heaven

    Waking Up from the American Dream

    Green Nazis in Space!

    Truth, Justice, and a Nice White Country

    Heidegger in Chicago

    The End of an Era

    Sexual Utopia in Power

    What is a Rune? & Other Essays

    Son of Trevor Lynch's White Nationalist Guide to the Movies

    The Lightning & the Sun

    The Eldritch Evola

    Western Civilization Bites Back

    New Right vs. Old Right

    Lost Violent Souls

    Journey Late at Night: Poems and Translations

    The Non-Hindu Indians & Indian Unity

    Baader Meinhof ceramic pistol, Charles Kraaft 2013

    Jonathan Bowden as Dirty Harry

    The Lost Philosopher, Second Expanded Edition

    Trevor Lynch's A White Nationalist Guide to the Movies

    And Time Rolls On

    The Homo & the Negro

    Artists of the Right

    North American New Right, Vol. 1

    Some Thoughts on Hitler

    Tikkun Olam and Other Poems

    Under the Nihil

    Summoning the Gods

    Hold Back This Day

    The Columbine Pilgrim

    Confessions of a Reluctant Hater

    Taking Our Own Side

    Toward the White Republic

    Distributed Titles

    Reuben

    The Node

    A Sky Without Eagles

    The Way of Men

    The New Austerities

    Morning Crafts

    The Passing of a Profit & Other Forgotten Stories

    Asatru: A Native European Spirituality

    The Lost Philosopher

    Impeachment of Man

    Gold in the Furnace

    Defiance